Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Brazuka – więcej niż Mundial - Brazuca – więcej niż mundial Brazuka – więcej niż Mundial - Brazuca – więcej niż mundial Brazuka – więcej niż Mundial - Brazuca – więcej niż mundial

10.07.2014
czwartek

Nie Messi. Kolektyw „Argentyna“!

10 lipca 2014, czwartek,

Albicelestes pokonują Holendrów dopiero w rzutach karnych i zagrają w finale z Niemcami. Wczoraj po raz pierwszy naprawdę zobaczyliśmy Argentynę-drużynę.

To będzie powtórka dwóch finałów z rzędu: z 1986 i 1990. Pierwszy wygrała Argentyna, a właściwie Diego Maradona otoczony niezbyt wybitnymi kolegami (3:2). Drugi wygrali Niemcy po kontrowersyjnym karnym, z którego padł jedyny w tamtym meczu gol.

Biskup Kościoła Maradońskiego, Guilherme Homsy pozuje do zdjęć i udziela błogosławieństw przedmeczowych

Biskup Kościoła Maradońskiego, Guilherme Homsy pozuje do zdjęć i udziela błogosławieństw przedmeczowych

Czytaj całość »

9.07.2014
środa

Wielki Filipie, idź do piekła!

9 lipca 2014, środa,

Poranna prasa w Brazylii była dzisiaj okrutna. W imieniu narodu wykonała publiczną chłostę na piłkarzach i ich trenerze.

W „O Globo” zatytułowało główny artykuł trzeba słowami:

WSTYD

OBRAZA

UPOKORZENIE

W nadtytule – zniemczony neologizm: Mineiratzen. Po portugalsku: mineiraco, słowo, które będzie od teraz upamiętniało sromotną klęskę Brazylii 8 lipca 2014 r. na stadionie Mineirao w Belo Horizonte.globo1 Czytaj całość »

9.07.2014
środa

Mineirazo. Niemcy demolują Brazylię 7:1

9 lipca 2014, środa,

Po wczorajszym półfinale, w którym Brazylia poniosła największą klęskę w historii futbolu w tym kraju, traumatyczne maracanazo z 1950 r. wydaje się całkiem sympatycznym wspomnieniem/wydarzeniem.

Do historii Brazylii i brazylijskiej piłki wchodzi imię nowego arcynieszczęścia, nowej traumy, o której będzie się mówiło przez lata, a może dziesięciolecia. Mineiraco (po portugalsku) lub mineirazo (po hiszpańsku) – od nazwy stadionu Mineirao w Belo Horizonte. Największa gazeta, „Folha de S.Paulo”, napisała: „Brazylia ponownie upokorzona w trakcie próby wygrania mundialu u siebie”.

Pierwszą próbę 64 lata temu zakończyło maracanazo (od nazwy stadionu Maracana w Rio de Janeiro), czyli porażka 2:1 z Urugwajem w finale mistrzostw świata w 1950 r. Urugwajski zawodnik Alcides Ghiggia, który strzelił wtedy drugiego gola, powiedział po latach, że Maracanę zdołało uciszyć tylko trzech ludzi: Frank Sinatra, Jan Paweł II i on. Maracanazo było traumą, rodzajem klątwy, którą na okrągło wspominano przed tym mundialem.Zszokowani Brazylijczycy Czytaj całość »

8.07.2014
wtorek

Scolari

8 lipca 2014, wtorek,

Ma już w dorobku jeden puchar świata z Brazylią w 2002 r., ale zna też smak porażki. Dwa lata po zwycięskim mundialu, jako trener Portugalii, przegrał finał Euro nie z futbolową potęgą, lecz z Grecją.

Luiz Felipe Scolari, zwany tu Felipao, czyli Wielki Filip, a dosłownie – Filipisko, pokazał już na tym mundialu swoją szpetną twarz. Był mecz z Kolumbią, ćwierćfinał. Jego drużyna wybiegła na boisko grać w piłkarską wolną amerykankę. Padł rekord fauli na mistrzostwach i to Brazylijczycy, nie ich rywale, zdecydowali, że oglądaliśmy takie pseudowidowisko. Dokładnie: Scolari.

Brutalność, brzydka gra, ale i skuteczność to jego marka. Ukształtował go futbol z południa Brazylii, trochę podobny do argentyńskiego, który tutejsi znawcy przeciwstawiają futbolowi tanecznemu, z którego słyną Brazylijczycy. Okazuje się, że Brazylia niejeden ma styl.Scolari, Wielki Filip Czytaj całość »

6.07.2014
niedziela

Mundial w fazie dekadencji

6 lipca 2014, niedziela,

Obie pary półfinałowe europejsko-latynoskie: Brazylia – Niemcy i Argentyna – Holandia. Na pewną siebie Brazylię padł niepokój: czy damy radę bez Neymara?

Półfinały będą pewnie zamurowane, zablokowane, uszczelnione i zaautobusione. Będzie chodzenie na paluszkach, uważanie na każde podanie i wyrzut z autu. W 1/8 finałów był jeszcze artystyczny futbol, ale od ćwierćfinałów coraz go mniej. To nie Barca Guardioli czy Bayern Heynckesa z mistrzowskiego sezonu 2012/2013, które co by się nie działo, jaka by nie była stawka, grały zwykle tak, że dostawało się wypieków.
Czytaj całość »

5.07.2014
sobota

Wolna brazylianka

5 lipca 2014, sobota,

„Jeśli zdobycie mistrzostwa zależałoby od złamania nogi Messiemu, on [Scolari] da takie polecenie” – powiedział jakiś czas temu znany w Brazylii komentator. Wczoraj Brazylia Scolariego pokazała, że taka supozycja nie ma nic z przesady.

Brazylijczycy wyszli jak na ring wolnej amerykanki, nie boisko, a hiszpański sędzia gwizdał bądź nie gwizdał wyraźnie dla gospodarzy. Trudno prowadzić kibicowskie spory na wrażenia, bez twardych danych. Każdy widzi trochę co innego, w zależności od tego, dla której drużyny bije mu/jej serce.Brazylijscy kibice Czytaj całość »

4.07.2014
piątek

Kolumbia. Żeby sufit był podłogą

4 lipca 2014, piątek,

Kolumbijczycy, dzisiejszy rywal Brazylii, grają na mundialu dopiero po raz piąty. Nigdy nie doszli tak wysoko. Czy odeślą gospodarzy na ławy kibiców?

Pokazali radosny, brawurowy, bramkostrzelny i zarazem dobrze zorganizowany w defensywie futbol. Chciałoby się rzec: połączyli widowiskowość miłą dla oka kibica z ostrożnością i pilnowaniem tyłów, potrzebnymi zawsze, a w wielkim turnieju jeszcze bardziej. Strzelili 11 goli, stracili tylko dwa.

Teraz oni!

Teraz oni!


Czytaj całość »

3.07.2014
czwartek

Brazylijczycy na skraju załamania nerwowego

3 lipca 2014, czwartek,

Kilkunastu młodych mężczyzn musi unieść nadzieje i oczekiwania całej wieeelkiej Brazylii. Nic dziwnego, że niektórzy nie wytrzymują takiej presji.

Że coś pęka, widać było w meczu z Chile, gdy okazało się, że o awansie do ćwierćfinałów zdecydują rzuty karne. Wrażenia sprzed ekranu telewizora były takie: bramkarz Julio Cesar miał mokre oczy i (chyba) przełykał łzy; kapitan drużyny Thiago Silva, mający reputację superzrównoważonego emocjonalnie, chował głowę między kolanami, to patrzył w niebiosa, jakby prosił Boga o pomoc. Nawet pewniak Neymar, gdy miał wykonać swój strzał, wyglądał, jakby szedł na ścięcie.

Karykatura Neymara do kupienia na Copacabanie


Czytaj całość »

2.07.2014
środa

Pożegnanie z Afryką. Europa – Ameryka 4:4

2 lipca 2014, środa,

Widowiskowa, emocjonująca, dramatyczna była ta druga runda mundialu. Aż szkoda, że (prawie) wszyscy nie mogli przejść dalej.

Spójrzmy najpierw na tych, który pożegnali się z mistrzostwami w tej rundzie rozgrywek.

Chile (po meczu z Brazylią). Zwyczajny pech. Gdyby w ostatnich minutach dogrywki piłka, odbijając się od poprzeczki, wpadła do bramki, nie byłoby karnych – i to Chile przeszłoby do ćwierćfinałów. Zdecydowały rzuty karne – a najbardziej ostatni strzał chilijskiego zawodnika w słupek. Poza tym Chile w niczym nie gorsze od Brazylii, momentami grające pewniej, solidniej od gospodarzy.

Większość drużyn, którym kibicują ci malowniczy przebierańcy odpadła już z mundialu

Czytaj całość »

css.php